Fiasko rozmów Ministerstwa Zdrowia z lekarzami zrzeszonymi w Porozumieniu Zielonogórskim oznacza poważne problemy dla pacjentów. Skutkiem ubocznym może być paraliż oddziałów ratunkowych w szpitalach. Pacjenci mogą utknąć w kolejkach - ostrzega "Rzeczpospolita".
Jedna z największych w Anglii publicznych służb pierwszej pomocy i ratownictwa medycznego South Central Ambulance Service (SCAS) szuka pracowników w Polsce - informuje we wtorek (23 grudnia) agencja Press Association.
System ratownictwa medycznego w Małopolsce, z 2 zamiast 20 dyspozytorni, został zorganizowany dobrze - stwierdziła w raporcie Najwyższa Izba Kontroli.
Izby przyjęć i szpitalne oddziały ratunkowe będą mogły przyjmować pacjentów w powiatach, w których po nowym roku nieczynne będą przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej - powiedział we wtorek minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Lekarzy rodzinnych z PZ oskarzył o "festiwal żądań".
2-letni Adaś, który został znaleziony w małopolskich Racławicach w stanie skrajnego wyziębienia, na święta pozostanie w szpitalu - poinformowała rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu Magdalena Oberc.
Samochody osobowe wykorzystywane do ratowania życia i zdrowia ludzi, m.in. karetki pogotowia będą zwolnione z podatku akcyzowego - przewiduje nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym, którą w poniedziałek podpisał prezydent Bronisław Komorowski.
Być może dzięki przypadkowi chłopca, którego udało się nam wyprowadzić z głębokiej hipotermii, w podobnej sytuacji ktoś podejmie próbę ratowania osób jeszcze bardziej wychłodzonych – mówi kierownik Kliniki Kardiochirurgii Dziecięcej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie prof. Janusz Skalski
155 302 odebrane zgłoszenia, z czego zdecydowana większość - nawet 75% - to zgłoszenia fałszywe i bezzasadne. 16 grudnia minął rok, od kiedy Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Białymstoku odbiera zgłoszenia alarmowe z terenu całego województwa podlaskiego.
Krótszy czas dojazdu do pacjenta – taki jest efekt zmian w godzinach stacjonowania karetek w Małopolsce. Od 1 listopada w 15 miejscach w regionie zespoły Ratownictwa Medycznego stacjonują o 4 godziny dłużej.
– Pacjenci muszą czekać, bo trzeba chama załatwić; pozszywać mu łeb, zrobić badania, a jeśli się go nie obsłuży w pierwszej kolejności, to zdemoluje oddział – powiedział Jan Gierada, dyrektor szpitala w Kielcach, gdzie w nocy z soboty na niedzielę mężczyźni pod wpływem alkoholu i narkotyków zdemolowali SOR.